Prawdziwy cud

Zetknęłam się już z niejedną książką Nicholasa Sparksa i nigdy się nie zawiodłam. Jak każdy autor pan Sparks ma swoje wzloty i upadki, nie każda książka jest bestsellerem, jednak każda wciąga w swój wyjątkowy świat. Tak było i tym razem kiedy zagłębiłam się w "Prawdziwym cudzie".

Bohaterem powieści jest Jeremy Marsh, dziennikarz, który w swoich artykułach obala mity na temat zjawisk nadprzyrodzonych, magii i wyjątkowych zdolności. Akcja rozpoczyna się banalnie, kiedy przyjeżdża do małego, zapomnianego przez świat Boone Creek, aby napisać reportaż o "duchach" na cmentarzu. Tam poznaje śliczną miejscową bibliotekarkę Lexie. Kobieta po przejściach na początku niechętnie reaguje na zaloty ze strony wschodzącej sławy dziennikarza. Oprócz rozwikłania tajemnicy cmentarza Jeremi chce zbliżyć się do Lexie. Ma przed sobą wiele zagadek, a priorytetem staję się dla niego nie praca, lecz przebywanie w towarzystwie bibliotekarki. Jeremi musi odpowiedzieć sobie na wiele pytać, miedzy innymi jaką tajemnicę skrywa miasteczko położone tam, gdzie diabeł mówi dobranoc.

Muszę przyznać, że lubię historie miłosne. I to bardzo. Szczególnie w wykonaniu Sparksa. Książka nie powala na kolana fabułą, tematyka trochę oklepana jak to sceptycy przyznają. Być może, ale czytając dzieła tego autora rozmyślam nad ważnymi sprawami. Autor naprowadza nas na dany temat, ale pozostawia czytelnikowi miejsce na wyrobienie swoich poglądów. Pokazuje przemianę ludzi pod wpływem miłości, nowych doświadczeń, oderwania się od rutyny. Popycha nas do czynu, daje nadzieję, że nie wszystko w   życiu stracone. Dlatego doceniam Sparksa za jego styl, ale i mądrość ukrytą w kartach książek nazwanych romansami. Podczas czytania brakowało mi działania, namiętności, gwałtowności. Teraz wiem dlaczego. To książka nie tylko przyjemna do przeczytania na parę godzin, lecz zawierającą morał.

13 Response to "Prawdziwy cud"

  1. Anne18 says:
    25 czerwca 2012 12:45

    Jedna z niewielu tego autora, którą musze jeszcze przeczytać.

  2. Scarlett says:
    25 czerwca 2012 13:59

    Uwielbiam tego autora, więc tę książkę także przeczytam.

  3. Miłośniczka Książek says:
    25 czerwca 2012 15:21

    czytałam póki co dwie jego książki
    pewnie kiedyś sięgnę i po tę :)
    pozdrawiam

  4. Książkozaur says:
    25 czerwca 2012 23:45

    Też lubię Sparksa, chociaż ogólnie romansów nie trawię za bardzo :) Tej książki nie czytałam, w ogóle nie mam ostatnio zapotrzebowania na takie lektury, ale może jeszcze kiedyś...

  5. Sylwuch says:
    26 czerwca 2012 00:37

    Moja siostra i mama właśnie czytają "Prawdziwy cud". Ja jeszcze nie przeczytałam żadnej książki Sparksa i muszę to nadrobić, aczkolwiek chyba jednak zacznę od innej.. :)

  6. Larysa says:
    26 czerwca 2012 03:36

    Tę książkę raczej sobie odpuszczę.

  7. Varia says:
    26 czerwca 2012 07:58

    dorobek Sparks'a mam dopiero w planach, ale z czasem na pewno po niego sięgnę.

  8. Gosiek ♥ says:
    27 czerwca 2012 01:03

    Nie czytałam tej książki, bo nie mogłam jej nigdzie znaleźć. Natomiast przeczytałam kontynuację - "Od pierwszego wejrzenia". Mimo tego, że nie znałam pierwszej części i tak dobrze mi się ją czytało. Książki Sparksa wprost uwielbiam. Zawsze mnie zaskakują. Przeczytałam na razie tylko kilka, może 5 czy 6 ale i tak wszystkie je uwielbiam. :D

  9. Azumi says:
    28 czerwca 2012 11:55

    Lubię książki Sparksa, ale tej jeszcze nie czytałam. Mam nadzieję że to się zmieni, choćby z tego względu że główną bohaterką jest bibliotekarka (już czuję do niej sympatię z racji wykonywanego zawodu;)

  10. awiola says:
    28 czerwca 2012 12:21

    Polecam Sparksa "Jesienna miłość". Przejmująca książka i film do tego.

  11. deszczowa_nimfa says:
    28 czerwca 2012 12:25

    Awiola- już czytałam tą książkę i oglądałam film ;)

  12. symtuastic says:
    28 czerwca 2012 22:41

    Moja przygoda ze Sparksem dopiero się zacznie, jednak ciągnie mnie do niego już od dłuższego czasu. Oglądałam ekranizacje jego książek i najbardziej spodobał mi się "Pamiętnik", miał być na pierwszym miejscu "do przeczytania", ale przyjaciółce książka się nie spodobała i jakoś mi samej się odechciało... Już niedługo zabieram się za "Dear John" - w wersji angielskiej :)

  13. Sylwia_85 says:
    30 czerwca 2012 06:12

    Nie miałam okazji czytać Sparksa, ale mam w planach :) Dziękuję za komentarz. Bloga także dodaję do obserwowanych i czekam na recenzję "Tysiąca darów". Pozdrawiam ciepło :)

Prześlij komentarz